Opowiada dyrektor Państwowego Gimnazjum Polskiego im. J. Piłsudskiego, Halina Leskowska:
„Na początku sierpnia w naszej szkole rozpoczęły się prace remontowe, które są finansowane w 80% ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej, a w 20% z budżetu samorządu miasta Dyneburg. Środki te zostaną przeznaczone przede wszystkim na odnowienie schodów, sanitariatów oraz wymianę żaluzji — a to ponad 134 okna w całym budynku. Wymienione zostaną również daszki oraz kafelki przy głównym wejściu do szkoły. Niepokoi nas trochę tempo prac, ponieważ formalności trwały dłużej — najpierw dokumentacja, potem przetargi — ale wszystko musi być wykonane zgodnie z obowiązującym prawem, zarówno łotewskim, jak i polskim. W tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, która nadzoruje cały proces i wspiera nas w realizacji projektu. W sanitariatach planowana jest całkowita wymiana kafelków na podłogach i ścianach, a także wymiana muszli klozetowych, umywalek i suszarek do rąk.
Z roku na rok przybywa nam uczniów. W tym roku szkolnym będzie ich 545. Staramy się przede wszystkim, by szkoła była bezpieczna. Jestem głęboko przekonana, że dziecko wychowujące się w dobrze wyposażonym, jasnym, czystym i bezpiecznym budynku, uczy się tego samego — i z takim podejściem wchodzi w dorosłe życie. Być może ktoś powie, że mamy tu zbyt dobre warunki, ale robimy to z myślą o dzieciach. Nie możemy rozbudować szkoły ani zwiększyć jej powierzchni, dlatego musimy uwzględniać intensywniejsze użytkowanie — częstsze korzystanie z umywalek, suszarek, sanitariatów. Mam nadzieję, że uda nam się pomyślnie zakończyć projekt, zwłaszcza te najtrudniejsze prace, jak pokrycie schodów specjalną warstwą smoły.
Od 1 września dzieci będą mogły wrócić do odnowionego budynku, uczyć się po polsku, po łotewsku i po angielsku. Nasi absolwenci kontynuują naukę na uczelniach wyższych — w Polsce, na Łotwie, w innych krajach — a potem wracają do nas. Miło jest ich spotkać, czasem nawet jako projektantów naszych kolejnych inwestycji.
W przyszłym roku, jeśli uda się kontynuować projekt, planujemy wymianę systemu wentylacyjnego. W tym roku został on gruntownie oczyszczony. W każdej sali znajdują się mierniki temperatury i jakości powietrza. Jeśli nie będziemy dbać o odpowiednie warunki, może się okazać, że nie będziemy mogli otwierać klas w takiej liczbie, jakiej potrzebujemy. W tym roku, aby zwiększyć liczebność klasy dziesiątej z 24 do 26 uczniów, musieliśmy wystąpić o specjalne pozwolenie. Wszystko zależy od przepisów dotyczących powierzchni przypadającej na jedno dziecko.
Mam nadzieję, że 1 września będziemy mogli zaprezentować efekty remontu. A dziś mamy okazję po raz ostatni zobaczyć te zielone ściany.”